• Przyroda
  • Pielgrzymy w Karkonoszach - dojście z Karpacza i pomysł na trasę

Pielgrzymy w Karkonoszach - dojście z Karpacza i pomysł na trasę

Aleks Mazur

Aleks Mazur

|

16 maja 2026

Dzieci i rodzic na pielgrzymce w Karpaczu, idą kamienistym szlakiem przez las, otoczeni drewnianym płotem.

Pielgrzymy to jeden z tych karkonoskich celów, które dają dużo przyrody przy stosunkowo krótkim marszu. Ja lubię takie miejsca najbardziej: po drodze nie brakuje lasu, a na końcu czeka wyraźna, charakterystyczna forma skalna i widok, który naprawdę zostaje w pamięci. W tym tekście rozpisuję, czym są te skały, jak dojść do nich z Karpacza, ile czasu zarezerwować i jak połączyć wycieczkę z innymi punktami Karkonoszy.

Najważniejsze fakty o skałach i podejściu w kilku punktach

  • Pielgrzymy to trzy granitowe formacje skalne w Karkonoszach, sięgające około 25 m wysokości, na 1204 m n.p.m.
  • Najkrótsze dojście z Karpacza zajmuje zwykle około 1 h 15 min do 1 h 45 min, zależnie od startu.
  • Trasa jest dobra na pół dnia, a po drodze można dołożyć Słonecznik albo dłuższą pętlę w stronę Samotni.
  • W Karkonoskim Parku Narodowym obowiązują bilety, a pieszo porusza się po znakowanych szlakach, zwykle tylko za dnia.
  • To dobry cel dla osób, które chcą krajobrazu i natury, a nie wielogodzinnego, wyczerpującego podejścia.

Czym są Pielgrzymy i dlaczego robią takie wrażenie

Według Karkonoskiego Parku Narodowego Pielgrzymy to trzy formy skalne, które wyrastają ponad otoczenie na około 25 metrów i leżą na wysokości 1204 m n.p.m.. W praktyce wyglądają jak naturalne, granitowe wieże, dlatego od razu odróżniają się od większości karkonoskiego krajobrazu. Termin ostańce skalne oznacza właśnie takie pojedyncze, odporne fragmenty skał, które przetrwały tam, gdzie reszta masywu została dłużej rozpracowana przez naturę.

To, co robi tu największe wrażenie, to nie sama wysokość, ale faktura skał. Na powierzchni widać spękania i kociołki wietrzeniowe, czyli niewielkie zagłębienia powstałe wskutek długiego działania wody, mrozu i zmian temperatury. Ja zawsze traktuję je jako bardzo czytelny przykład tego, jak góry „pracują” przez setki tysięcy lat. Pielgrzymy są przez to ciekawostką geologiczną, ale też po prostu świetnym miejscem na krótki przystanek, zdjęcie i chwilę skupienia na otoczeniu. Z tego miejsca już naturalnie przechodzi się do pytania, jak najlepiej tu dojść.

Jak dojść na Pielgrzymy z Karpacza

Najwygodniej traktować wyjście na Pielgrzymy jak krótki górski spacer, a nie wielką wyprawę. Gdy chcę iść bez kombinowania, wybieram jeden z dwóch wariantów: klasyczny start przy Świątyni Wang albo wejście od niższej części Karpacza, z okolic Rozdroża Łomnickiego i ulicy Olimpijskiej.

Wariant startu Dystans do skał Czas dojścia Dlaczego ten wariant ma sens
Świątynia Wang ok. 3,2 km ok. 1 h 18 min Najszybszy i najbardziej klasyczny start, dobry na krótki wypad albo pierwszy kontakt z trasą.
Rozdroże Łomnickie / okolice ul. Olimpijskiej ok. 3,7 km ok. 1 h 45 min Lepszy, gdy chcesz spokojniejszego wejścia i od razu myślisz o dłuższej wycieczce.

W obu przypadkach trasa prowadzi po znakowanych szlakach i po drodze spotyka się w rejonie Polany. Gdybym miał komuś polecić jedną wersję bez długiego zastanawiania, wskazałbym start przy Wang. To najbardziej czytelny wariant, a jednocześnie daje dobry rytm marszu: najpierw dojście do polany, potem wyraźniejsze podejście i finał przy skałach.

  1. Jeśli chcesz tylko zobaczyć Pielgrzymy, zaplanuj dojście i powrót tym samym szlakiem.
  2. Jeśli masz trochę więcej czasu, podejdź dalej do Słonecznika.
  3. Jeśli zależy Ci na spokojniejszym marszu, wybierz start z niższej części Karpacza.

Do Słonecznika z tego samego kierunku trzeba doliczyć około 4,9 km i 2 h 30 min, więc to już nie jest zwykły spacer „na chwilę”, tylko sensowna półdniowa wędrówka. To prowadzi do kolejnej rzeczy, która bardzo wpływa na odbiór całej wycieczki: nie tylko gdzie wejdziesz, ale też co z tego wyjścia zrobisz.

Co zobaczysz po drodze i jak zbudować lepszą trasę

Sama forma skalna jest mocna, ale cały urok tej wycieczki polega na układzie po drodze. Najpierw masz las i łagodniejsze podejście, potem Polanę, dalej skały, a jeśli masz ochotę, także kontynuację w stronę Słonecznika. To daje bardzo dobry bilans wysiłku do efektu, czego w górach szukam szczególnie często.

Wariant wyjścia Co daje Kiedy wybrać
Tylko Pielgrzymy Krótką, konkretną dawkę Karkonoszy i więcej czasu na zatrzymanie się przy skałach. Gdy masz 2-3 godziny i nie chcesz przeciążać dnia.
Pielgrzymy + Słonecznik Lepszy krajobrazowy finał i bardziej pełną wędrówkę. Gdy chcesz półdniowy marsz z wyraźną nagrodą widokową.
Pielgrzymy + Słonecznik + Samotnia Najbardziej klasyczny karkonoski zestaw z mocnym przyrodniczym akcentem. Gdy masz dobrą kondycję i cały dzień na szlak.

Ja zwykle patrzę na tę trasę tak: jeśli ktoś jedzie do Karpacza pierwszy raz i chce zobaczyć coś charakterystycznego, Pielgrzymy są świetnym wyborem. Jeśli ktoś lubi dłuższe, bardziej „górskie” odczucie marszu, warto od razu dołożyć Słonecznik. Samo stanie przy skałach bywa nawet ciekawsze niż dalsze podejście, bo właśnie tam najlepiej widać skalę i geometrię tego miejsca. To nie jest wycieczka, którą trzeba zaliczyć na czas.

Kiedy iść, żeby naprawdę nacieszyć się miejscem

Ta trasa jest dostępna przez cały rok, ale nie każdy termin daje ten sam efekt. Karkonoski Park Narodowy dopuszcza piesze wędrówki po znakowanych szlakach, przy czym trzeba uwzględnić sezonowe zamknięcia i zimowe przebiegi niektórych odcinków. W praktyce oznacza to jedno: przed wyjściem warto sprawdzić warunki, bo w górach kalendarz bywa mniej ważny niż pogoda i stan nawierzchni.

Najlepszy komfort daje mi zwykle wczesny poranek albo zwykły dzień roboczy. W weekendy i w środku sezonu najszybciej robi się tłoczno, zwłaszcza w rejonie Wang i na odcinku prowadzącym do popularnych punktów widokowych. Po deszczu część trasy może być śliska, a zimą dochodzi jeszcze lód, zmrożony śnieg i krótszy dzień. Wtedy dobre buty z trzymaniem podeszwy robią większą różnicę niż większość drobnych gadżetów turystycznych.

  • Wiosna i jesień są zwykle najlepsze dla osób, które chcą spokojniejszej wędrówki i dobrego światła do zdjęć.
  • Lato daje najdłuższy dzień, ale też największy ruch na szlaku.
  • Zimą trasa może być bardzo atrakcyjna wizualnie, tylko wymaga dużo większej ostrożności.

Jeśli zależy Ci na samych skałach, nie ma potrzeby przeciągać wyjścia na siłę. Jeśli jednak liczysz na pełniejszy karkonoski klimat, warto wybrać dzień, w którym masz zapas czasu i energii. To właśnie warunki, a nie długość trasy, najczęściej decydują o tym, czy wycieczka będzie przyjemna, czy tylko „odhaczona”.

Zasady w Karkonoskim Parku Narodowym, o których łatwo zapomnieć

To ważna część planowania, bo Pielgrzymy leżą w obrębie parku narodowego, więc obowiązują tu konkretne reguły. Obecnie bilet jednodniowy kosztuje 10 zł normalnie i 5 zł ulgowo, a wejście odbywa się tylko w ciągu dnia, od wschodu do zachodu słońca. Są też zwolnienia z opłaty dla części uprawnionych osób, między innymi dzieci do 7. roku życia.

  • Poruszaj się po znakowanych szlakach i ścieżkach edukacyjnych.
  • Nie schodź z trasy, nawet jeśli skrót wygląda wygodnie.
  • Psa zabieraj tylko tam, gdzie szlak jest do tego dopuszczony, najlepiej na smyczy i tam, gdzie trzeba, także w kagańcu.
  • Zabierz śmieci ze sobą, bo w górach zostawianie ich „na potem” zwykle kończy się źle.
  • Jeśli chcesz robić zdjęcia, zrób to bez blokowania przejścia i bez wchodzenia na kruche fragmenty skał.

W praktyce te zasady nie utrudniają wycieczki, tylko ją porządkują. Dobrze zachowane skały i bezpieczny szlak są ważniejsze niż kilka dodatkowych metrów „na skróty”. Znając te reguły, łatwiej skupić się na przyrodzie zamiast na formalnościach.

Jak ułożyć wyjście pod Pielgrzymy, żeby było warte każdej minuty

Gdybym miał złożyć tę wycieczkę w jeden prosty plan, zrobiłbym to tak: start rano, lekkie tempo, zatrzymanie na Polanie i spokojny czas przy skałach. To miejsce najlepiej działa wtedy, gdy nie gonisz do kolejnego punktu, tylko pozwalasz sobie obejrzeć formy skalne z różnych stron i na chwilę wyłączyć pośpiech.

  • Jeśli chcesz krótszej wersji, wybierz Wang i wróć tym samym szlakiem.
  • Jeśli chcesz lepszej panoramy i bardziej „górskiego” finału, dołóż Słonecznik.
  • Jeśli jedziesz z rodziną, lepiej postawić na prostotę niż na długą pętlę.
  • Jeśli zależy Ci na zdjęciach, zostaw sobie kilka minut przy samych skałach, bo to tam jest najlepszy efekt.

Moim zdaniem to jeden z najrozsądniejszych celów na aktywny dzień w Karkonoszach: daje kontakt z naturą, konkretny punkt docelowy i możliwość dopasowania wysiłku do własnej kondycji. Nie jest przesadnie trudny, ale też nie jest banalny, a właśnie taki balans zwykle sprawdza się najlepiej. Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, którą warto zapamiętać przed wyjściem, powiedziałbym po prostu: nie rób z tej trasy pośpiechu, bo jej największa siła leży w spokojnym podejściu i w samej obecności przy skałach.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najszybszy i najbardziej klasyczny jest start przy Świątyni Wang - z tego miejsca do skał jest około 3,2 km, a dojście zajmuje zwykle 1 h 18 min. Druga opcja to Rozdroże Łomnickie lub okolice ul. Olimpijskiej: około 3,7 km i 1 h 45 min, więc lepiej sprawdza się przy spokojniejszym marszu.

Na samo dojście do Pielgrzymów i powrót tym samym szlakiem warto zarezerwować mniej więcej 2-3 godziny. Jeśli chcesz dołożyć Słonecznik, trasa robi się wyraźnie dłuższa - z tego samego kierunku trzeba liczyć około 4,9 km i 2 h 30 min dodatkowego marszu, więc to już półdniowa wycieczka.

To trzy granitowe formacje skalne w Karkonoszach, sięgające około 25 m wysokości i położone na 1204 m n.p.m. Na ich powierzchni widać spękania i kociołki wietrzeniowe, więc miejsce dobrze pokazuje, jak długo natura modeluje góry.

Trzeba poruszać się tylko po znakowanych szlakach i ścieżkach edukacyjnych oraz wejść jedynie od wschodu do zachodu słońca. Bilet jednodniowy kosztuje 10 zł normalnie i 5 zł ulgowo, a pies powinien być zabierany tylko tam, gdzie szlak to dopuszcza, zwykle na smyczy i w razie potrzeby w kagańcu.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

pielgrzymy granit słonecznik ostańce karpacz

Udostępnij artykuł

Autor Aleks Mazur
Aleks Mazur
Nazywam się Aleks Mazur i od czterech lat zgłębiam tajniki aktywnego wypoczynku i turystyki w Polsce. Moja przygoda z tym tematem zaczęła się od własnych poszukiwań najlepszych tras rowerowych i mniej znanych zakątków naszego kraju, a dziś dzielę się tą wiedzą na helskiewagony.pl. Staram się, aby moje teksty były nie tylko inspirujące, ale przede wszystkim praktyczne i łatwe do zrozumienia, nawet dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z podróżowaniem po Polsce. W moich artykułach znajdziecie przede wszystkim propozycje aktywnych form spędzania wolnego czasu, od górskich wędrówek po odkrywanie uroków polskiego wybrzeża, zawsze z naciskiem na sprawdzone informacje i rzetelne opisy. Zależy mi na tym, by każdy czytelnik mógł znaleźć tu coś dla siebie i zaplanować niezapomniany wyjazd.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz