Przed wyjściem na górski szlak dobrze wiedzieć, czy czeka nas spokojny spacer, czy jednak strome podejście z kamienistym finałem. Luboń Wielki ma 1022 m n.p.m., leży w Beskidzie Wyspowym, a nie w Gorcach, choć z jego stoków widać sąsiednie pasma. Poniżej opisuję najciekawsze trasy, rezerwat, schronisko oraz praktyczne zasady przygotowania wycieczki.
Najważniejsze informacje przed wyjściem na szlak
- Wysokość szczytu wynosi 1022 m n.p.m.
- Góra należy do Beskidu Wyspowego, nie do Gorców.
- Najkrótsze podejście prowadzi z Przełęczy Glisne i zajmuje około 1-1,25 godziny.
- Najciekawsza przyrodniczo trasa wiedzie przez Perć Borkowskiego i rezerwat z gołoborzem.
- Na wierzchołku działa schronisko PTTK oferujące około 20 miejsc noclegowych.

Gdzie leży szczyt i czym wyróżnia się na tle okolicy
Luboń Wielki znajduje się między Rabką-Zdrojem, Mszaną Dolną i Tenczynem. Jest jednym z najwyższych wzniesień Beskidu Wyspowego, a jego charakterystycznym punktem rozpoznawczym pozostaje wysoki maszt przekaźnika telewizyjnego. Nie jest to wieża widokowa, dlatego nie należy planować wejścia na konstrukcję.
To właśnie położenie bywa źródłem nieporozumień. Góra sąsiaduje z Gorcami i oferuje widoki w ich stronę, ale formalnie należy do Beskidu Wyspowego. Z polan i odsłoniętych fragmentów szlaku można dostrzec między innymi dolinę Raby, pasma Beskidu Wyspowego, okolice Babiej Góry, a przy dobrej widoczności także Tatry.
Na szczycie stoi schronisko PTTK wybudowane w 1931 roku. Niewielki, charakterystyczny budynek ma salę noclegową z oknami wychodzącymi na różne strony świata. Dla mnie to jeden z ciekawszych przykładów starej beskidzkiej architektury turystycznej, choć komfort jest tu zdecydowanie bardziej schroniskowy niż hotelowy.
Którym szlakiem wejść na Luboń Wielki
Wybór trasy zależy przede wszystkim od tego, czy liczy się dla nas krótki czas podejścia, ciekawa geologia, czy dłuższa wędrówka z większą sumą podejść. Poniższe czasy są orientacyjne i dotyczą samego przejścia bez dłuższych przerw.
| Początek trasy | Szlak | Czas podejścia | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Przełęcz Glisne | Czerwony | Około 1-1,25 godziny | Dla osób, które chcą szybko dotrzeć na szczyt |
| Rabka-Zaryte | Żółty przez Perć Borkowskiego | Około 2-2,5 godziny | Dla turystów przygotowanych na kamienisty i bardziej wymagający odcinek |
| Przystanek Luboń Mały przy zakopiance | Niebieski | Około 3 godzin | Dla osób planujących dłuższe, spokojne przejście |
| Mszana Dolna | Mały Szlak Beskidzki | Około 3 godziny 45 minut | Dla piechurów chcących przejść dłuższy odcinek grzbietowy |
Najkrótsze podejście z Glisnego
Czerwony szlak z Przełęczy Glisne jest najpraktyczniejszy, gdy zależy nam na szybkim zdobyciu szczytu. Trasa nie jest długa, ale miejscami prowadzi stromo pod górę, więc nie warto oceniać jej wyłącznie po dystansie. Przy mokrych liściach, błocie albo oblodzeniu tempo może wyraźnie spaść.
To dobry wariant na krótką wycieczkę rodzinną ze starszymi dziećmi, pod warunkiem że wszyscy mają obuwie z przyczepną podeszwą. Na powrót trzeba przeznaczyć podobną ilość czasu, a odpoczynek przy schronisku często sprawia, że cała wyprawa zajmuje pół dnia.
Przeczytaj również: Wschód słońca w Bieszczadach - najlepsze miejsca i godzina wyjścia
Perć Borkowskiego i rezerwat
Najbardziej charakterystyczna trasa prowadzi żółtym szlakiem z Rabki-Zarytego przez rezerwat przyrody. Perć Borkowskiego nie jest techniczną wspinaczką, ale obejmuje luźne skały, nierówności i kamieniste przejścia. Po deszczu robi się ślisko, a zimą trudność rośnie na tyle, że początkujący powinni rozważyć prostszy wariant.
Rezerwat ma około 12 hektarów i chroni osuwisko fliszowe, gołoborze, skalne ściany, rozpadliny oraz kilka małych jaskiń. Największa z nich ma około 26 metrów długości. Nie schodzę z oznakowanej ścieżki i nie wchodzę do szczelin, ponieważ luźne głazy mogą się osuwać, a podłoże bywa zdradliwe nawet wtedy, gdy szlak wygląda spokojnie.
Co zobaczyć na szczycie i po drodze
Największą atrakcją podejścia przez rezerwat nie jest sama wysokość, lecz zmienność krajobrazu. Leśna ścieżka nagle przechodzi w skalisty teren, a gołoborze przypomina, że Beskid Wyspowy ma znacznie bardziej złożoną budowę, niż sugerują łagodne kontury większości grzbietów.
Na górze warto zajrzeć w okolice schroniska i znaleźć miejsce z widokiem na doliny. Maszt telewizyjny może ograniczać panoramę z najbliższego otoczenia, dlatego najlepsze obserwacje często pojawiają się nieco poniżej wierzchołka, na odsłoniętych fragmentach szlaku.
Schronisko jest dobrym punktem na odpoczynek i posiłek, ale nie traktowałbym go jako gwarantowanego zaplecza w każdej sytuacji. Godziny działania, dostępność noclegów i oferta mogą się zmieniać, dlatego przy planowaniu noclegu najlepiej sprawdzić bieżące informacje bezpośrednio przed wyjazdem.
Wczesna pora ma tu sens także ze względu na widoczność. Przy planowaniu wyjścia przed świtem przydaje się podobna kalkulacja czasu jak podczas przygotowań na wschód słońca w Bieszczadach, choć na tej górze trzeba dodatkowo uwzględnić stromiznę, błoto i leśny charakter podejścia.
Jak przygotować wycieczkę w różnych porach roku
Latem wystarczą dobre buty trekkingowe, zapas wody, przekąska i cienka warstwa przeciwdeszczowa. W lesie temperatura może być niższa niż w dolinie, a pogoda w Beskidach potrafi zmienić się w ciągu kilkudziesięciu minut. Ja zawsze zostawiam w plecaku także lekką warstwę docieplającą, nawet przy ciepłej prognozie.Jesienią największym problemem są mokre liście i śliskie kamienie. Na Perci Borkowskiego przydadzą się kijki, ale trzeba używać ich ostrożnie, aby nie stracić równowagi na stromych fragmentach. Nie wybierałbym żółtego szlaku po intensywnych opadach, jeśli grupa nie ma doświadczenia w trudniejszym terenie.
Zimą sytuacja wygląda inaczej niż na letniej mapie. Krótki czerwony wariant z Glisnego może wymagać raczków, a oznaczenia bywają zasypane. Przed wyjściem sprawdź prognozę, komunikaty dotyczące warunków oraz czas zachodu słońca. Latarka czołowa jest rozsądnym wyposażeniem nawet wtedy, gdy planujesz wrócić za dnia.
Warto też pamiętać o dojeździe. Wariant z Glisnego jest dobry dla osób jadących samochodem, natomiast trasy z Rabki lub Mszany Dolnej łatwiej połączyć z komunikacją publiczną. Nie zostawiaj auta w przypadkowym miejscu przy drodze i nie zakładaj, że każdy fragment pobocza będzie bezpiecznym parkingiem.
Czy to dobra góra dla początkujących
Tak, ale pod jednym warunkiem: trzeba dobrać odpowiedni szlak. Podejście z Glisnego jest krótkie, lecz strome, a wariant przez rezerwat wymaga pewnego kroku. Dla osoby, która dopiero zaczyna chodzić po górach, najrozsądniejszy będzie spokojny wariant z zapasem czasu, bez planowania kilku dodatkowych szczytów tego samego dnia.
Nie porównywałbym tej wycieczki wyłącznie z płaskimi trasami spacerowymi. Na mokrym lub oblodzonym podłożu Luboń potrafi zmęczyć bardziej, niż sugeruje wysokość 1022 m n.p.m. Z drugiej strony nie jest to teren wymagający sprzętu wspinaczkowego, a osoby przygotowane kondycyjnie poradzą sobie bez większych trudności.
Dobrym punktem odniesienia przy planowaniu kolejnych wyjazdów może być materiał o tym, jakie wymagania mają Tatry Wysokie dla początkujących. Różnica jest zasadnicza, ale właśnie dlatego warto stopniować trudność zamiast od razu wybierać wysokogórskie, eksponowane szlaki.
Na jednodniową wycieczkę zabierz minimum 1-1,5 litra wody na osobę, naładowany telefon, mapę offline, apteczkę i odzież przeciwdeszczową. Przy trasie przez rezerwat przydadzą się także rękawiczki trekkingowe, zwłaszcza gdy podłoże jest mokre i trzeba podpierać się na kamieniach.
Dlaczego warto wybrać właśnie ten beskidzki szczyt
Największą zaletą tej góry jest połączenie krótkiego, dostępnego podejścia z krajobrazem, którego nie da się pomylić z typową leśną ścieżką. Rezerwat, gołoborze, schronisko i widoki tworzą trasę ciekawszą niż zwykłe wejście na zalesiony wierzchołek.
Ja poleciłbym ją osobom, które chcą rozpocząć przygodę z Beskidem Wyspowym, ale nie oczekują całkowicie płaskiego spaceru. Najlepszy plan to wybrać trasę adekwatną do pogody, zostawić sobie zapas czasu i potraktować schronisko oraz rezerwat jako część wycieczki, a nie wyłącznie przystanek na samym końcu.
W praktyce najłatwiej zapamiętać prostą zasadę: czerwony szlak z Glisnego wybierz dla krótkiego podejścia, żółty przez Perć Borkowskiego dla ciekawszej i bardziej wymagającej trasy, a dłuższe warianty z Rabki lub Mszany Dolnej zostaw na dzień, w którym zależy Ci na pełniejszej górskiej wędrówce.