Nie trzeba zdobywać wysokich szczytów, żeby poczuć górski charakter wyjazdu. Góry Świętokrzyskie oferują krótkie, konkretne podejścia, stare lasy, gołoborza i zabytki, które można połączyć w jeden dobrze zaplanowany dzień. Poniżej pokazuję, które miejsca wybrać, ile zajmują najpopularniejsze trasy, jak przygotować się do wyjścia i czego nie przeoczyć po drodze.
Najważniejsze informacje przed wyjazdem w świętokrzyskie pasma
- Łysica ma 612 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem regionu.
- Najlepsze trasy prowadzą ze Świętej Katarzyny oraz Nowej Słupi.
- Jednodniowy bilet do Świętokrzyskiego Parku Narodowego kosztuje 11 zł normalny i 5,50 zł ulgowy.
- Na Łysej Górze można zobaczyć gołoborze, galerię widokową i klasztor na Świętym Krzyżu.
- To dobry kierunek dla początkujących, ale kamieniste szlaki po deszczu wymagają solidnego obuwia.
Dlaczego te góry są dobrym pomysłem na aktywny weekend
Region jest częścią Wyżyny Małopolskiej i należy do najstarszych obszarów górskich w Polsce. Nie imponuje wysokością, lecz surowym krajobrazem, kwarcytowymi skałami i rozległymi gołoborzami, czyli rumowiskami skalnymi powstałymi w wyniku wieloletniego wietrzenia.
Najwyższe partie znajdują się w paśmie Łysogór, objętym ochroną Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Łysica wznosi się na wysokość 612 m n.p.m., a Łysa Góra osiąga 595 m n.p.m. Dla mnie największą zaletą tego miejsca jest możliwość połączenia krótkiej górskiej wędrówki z historią, przyrodą i lokalnymi atrakcjami.
To nie są góry dla osób szukających długich, odsłoniętych grani albo spektakularnych przewyższeń. Szlaki prowadzą głównie przez las, a widoki pojawiają się punktowo. W zamian dostajemy spokojniejszą atmosferę i trasy, które można dopasować do możliwości rodziny, początkującego turysty albo osoby planującej intensywniejszy dzień.
Łysica czy Łysa Góra, czyli dwa różne cele
Wejście na Łysicę ze Świętej Katarzyny
Najbardziej klasyczna trasa zaczyna się w Świętej Katarzynie i prowadzi czerwonym szlakiem przez las. Wędrówka na szczyt jest krótka, ale miejscami kamienista i wyraźnie pod górę, dlatego nie traktowałbym jej jak zwykłego spaceru po parku.
Można zaplanować krótkie wejście i powrót tą samą drogą albo dłuższą pętlę przez Kakonin. Wariant rozszerzony ma około 13 km i zajmuje mniej więcej 4 godziny, bez dłuższych przerw i zwiedzania. To dobra opcja, gdy zależy mi na samym szczycie, ale chcę też zobaczyć więcej krajobrazu Łysogór.
Łysa Góra i Święty Krzyż
Drugim najważniejszym celem jest Łysa Góra, znana również jako Święty Krzyż. Od strony Nowej Słupi prowadzi tam między innymi niebieski szlak Drogą Królewską. Podejście jest krótkie, choć końcowy fragment potrafi zmęczyć osoby nieprzyzwyczajone do chodzenia pod górę.
Pętla z Nowej Słupi przez Łysą Górę ma około 9 km i zajmuje około 3 godzin marszu, nie licząc zwiedzania. Po drodze można odwiedzić sanktuarium, muzeum oraz galerię widokową na gołoborzu. Ten wariant wybieram wtedy, gdy chcę połączyć przyrodę z wyraźnym akcentem historycznym.
| Cel | Najlepszy start | Długość pętli | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Łysica | Święta Katarzyna | około 13 km | dla osób chcących zdobyć najwyższy szczyt regionu |
| Łysa Góra | Nowa Słupia | około 9 km | dla rodzin i osób zainteresowanych zabytkami |
| Oba szczyty | Święta Katarzyna lub Nowa Słupia | kilkanaście do ponad 20 km | dla sprawnych turystów z całym dniem na marsz |
Nie próbowałbym łączyć obu szczytów bez sprawdzenia transportu powrotnego i aktualnej mapy. Sama odległość nie wygląda groźnie, ale kamieniste podłoże, przerwy na zwiedzanie i dojścia między miejscowościami potrafią mocno wydłużyć dzień.

Najciekawsze miejsca poza samymi szczytami
Największym błędem byłoby potraktowanie wyjazdu jako prostego wejścia na jeden wierzchołek i powrotu do samochodu. Najciekawsze doświadczenia tworzy tu połączenie kilku punktów, z których każdy pokazuje region z innej strony.
Gołoborza na Łysej Górze
Gołoborze jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tutejszego krajobrazu. Z galerii widokowej można spojrzeć na rumowisko skalne oraz okoliczne doliny, choć zakres widoku zależy od pogody i przejrzystości powietrza. Nie warto schodzić poza wyznaczone miejsca, ponieważ teren podlega ścisłej ochronie.
Klasztor i sanktuarium na Świętym Krzyżu
Zespół klasztorny nadaje Łysej Górze wyjątkowy charakter. Nawet osoby, które nie planują zwiedzania obiektów sakralnych, zwykle doceniają położenie kompleksu i jego znaczenie dla historii regionu.
Święta Katarzyna i okolice
Święta Katarzyna jest wygodną bazą wypadową na Łysicę. W pobliżu znajdują się klasztor, kapliczka świętego Franciszka oraz spokojne odcinki tras, które można wybrać zamiast pełnego wejścia na szczyt. To rozsądne miejsce na nocleg, jeśli planuję poranny marsz i chcę uniknąć dojazdu z Kielc.
Chęciny, Jaskinia Raj i Kadzielnia
Jeżeli zostaje mi drugi dzień, dokładam atrakcje położone w szerszym regionie. Zamek w Chęcinach daje mocny punkt historyczny, Jaskinia Raj sprawdza się podczas niepogody, a kielecka Kadzielnia pozwala zobaczyć ciekawą formę skalną bez długiej górskiej wędrówki.
Te miejsca nie leżą na jednej krótkiej pętli, dlatego nie upychałbym ich wszystkich w kilka godzin. Najlepiej wybrać jedną atrakcję przyrodniczą i jedną historyczną, zamiast spędzić większość dnia w samochodzie.
Gotowe pomysły na jeden dzień i cały weekend
Wariant na jeden dzień
Przy krótkim wyjeździe wybrałbym jeden z dwóch planów. Pierwszy to Święta Katarzyna, wejście na Łysicę i spokojny powrót. Drugi obejmuje Nową Słupię, wejście na Łysą Górę, zwiedzanie Świętego Krzyża oraz galerię widokową.
Drugi wariant jest moim zdaniem łatwiejszy do ułożenia dla rodziny, bo na trasie znajdują się ławki, miejsca odpoczynku i kilka atrakcji, które urozmaicają marsz. Łysica daje większą satysfakcję zdobywcy szczytu, ale podejście jest bardziej leśne i mniej widowiskowe.
Przeczytaj również: Łysa Góra na Świętym Krzyżu - trasy, ceny i co zobaczyć
Wariant na weekend
Pierwszego dnia można przejść trasę ze Świętej Katarzyny na Łysicę, a drugiego połączyć Łysą Górę ze zwiedzaniem Chęcin albo Jaskini Raj. Taki układ pozwala zachować rozsądne tempo i zostawia zapas na pogodę.
| Długość pobytu | Plan | Poziom wysiłku |
|---|---|---|
| pół dnia | Święta Katarzyna i Łysica | łatwy do umiarkowanego |
| jeden dzień | Nowa Słupia, Łysa Góra i Święty Krzyż | umiarkowany |
| weekend | oba główne szczyty oraz Chęciny lub Jaskinia Raj | umiarkowany, zależnie od liczby atrakcji |
W sezonie letnim zacząłbym marsz przed południem. Wtedy łatwiej o miejsce parkingowe, mniej czasu spędza się w największym ruchu, a przy okazji zostaje spokojne popołudnie na zwiedzanie.
Praktyczne przygotowanie do wyjścia
Świętokrzyski Park Narodowy pobiera opłaty przez cały rok. Aktualnie bilet normalny na oznakowane szlaki kosztuje 11 zł, a ulgowy 5,50 zł. Wejście na galerię widokową na gołoborzu kosztuje 14 zł normalnie i 7,50 zł ulgowo, natomiast pakiet obejmujący park oraz galerię kosztuje odpowiednio 18,50 zł i 10,50 zł.
Bilet obowiązuje w konkretnym dniu kalendarzowym, a nie przez 24 godziny od zakupu. Można kupić go online albo w punktach przy wejściach, między innymi w Świętej Katarzynie i Nowej Słupi. Przed wyjazdem sprawdziłbym komunikaty parku, szczególnie zimą i po intensywnych opadach.
- Załóż buty z bieżnikiem, bo kamienie po deszczu robią się śliskie.
- Weź wodę i niewielki prowiant, nawet na krótką trasę.
- Nie oceniaj trudności wyłącznie po wysokości szczytu.
- Pobierz mapę offline, ponieważ zasięg w lesie może być nierówny.
- Sprawdź pogodę, zwłaszcza wiatr, opady i oblodzenie.
W parku można poruszać się wyłącznie po oznakowanych szlakach lub udostępnionych ścieżkach edukacyjnych. Z psem wolno wejść tylko na wskazane odcinki, między innymi szlak Huta Szklana - Łysa Góra wzdłuż drogi asfaltowej oraz ścieżkę między Świętą Katarzyną a Podgórzem. Na większości szlaków pies jest zabroniony, nawet jeśli pozostaje na smyczy.
Po deszczu szczególnie uważałbym na zejścia. Krótka trasa może wtedy wymagać więcej czasu niż sugerują przewodniki, a kijki trekkingowe realnie poprawiają stabilność. Zimą nie zakładałbym zwykłych miejskich sneakersów, bo oblodzone kamienie są większym problemem niż sama długość podejścia.
Kiedy jechać i czego nie przeceniać
Najbardziej uniwersalna pora na pieszą wycieczkę przypada od późnej wiosny do jesieni. Wiosną las jest świeży i mniej zatłoczony, latem warto ruszyć wcześnie, a jesienią kolory buków i dębów potrafią wynagrodzić skromniejsze widoki ze szczytów.
Zima również ma swój urok, ale wymaga lepszego przygotowania. Po opadach śniegu lub marznącego deszczu potrzebne mogą być raczki, cieplejsza odzież i zapas czasu. Nie sugerowałbym się tym, że szczyty są niskie, bo warunki na kamienistym szlaku mogą być naprawdę górskie.
Nie obiecywałbym też każdemu szerokich panoram. Duża część tras biegnie przez las, a najlepsze punkty widokowe znajdują się przede wszystkim przy gołoborzach i poza zwartym drzewostanem. Jeśli najważniejszy jest dla mnie widok, wybrałbym galerię na Łysej Górze, zamiast oczekiwać rozległej panoramy z Łysicy.
Najlepszy sposób na udany wyjazd w Łysogóry
Na pierwszy kontakt z regionem wybrałbym jeden główny szlak i jedną dodatkową atrakcję. Wejście na Łysicę dobrze łączy się ze zwiedzaniem Świętej Katarzyny, a Łysa Góra z klasztorem, gołoborzem i galerią widokową tworzy kompletny plan na dzień.
Najwięcej satysfakcji daje tu spokojne tempo. Zamiast ścigać się z czasem, lepiej zostawić miejsce na odpoczynek, lokalny obiad i krótkie postoje przy punktach historycznych. Te góry nie próbują udawać Tatr i właśnie dlatego są tak dobrym wyborem na pierwszą górską wycieczkę, rodzinny weekend albo aktywny wyjazd bez forsowania organizmu.
Przed ruszeniem sprawdź aktualne zasady wejścia, pogodę i stan szlaków, a potem wybierz trasę odpowiednią do kondycji całej grupy. Dobrze zaplanowany dzień w świętokrzyskich pasmach potrafi być znacznie ciekawszy niż szybkie odhaczenie najwyższego punktu.